16.-17. marca 2019, całkiem sympatyczny weekend za nami, choć niestety spędziłem go z dala od rodziny. W sobotę rano wyjechałem  wraz z Jarkiem Klimkowskim (kolegą z klubu modelarskiego IPMS Świdnica) do Koszęcina, niedużej i bardzo malowniczej miejscowości na górnym śląsku. Nigdy wcześniej tam nie byłem mimo tego że przez pewien czas odbywałem służbę wojskowa w pobliskim Lublińcu. I jak to zwykle bywa za pierwszym razem byłem pozytywnie zaskoczony: miejsce bardzo fajne, życzliwi ludzie, nocleg w urokliwym miejscu, ognisk,  restauracja bardzo dobra, same wrażenia na plus.

Do Koszęcinia zwabił nas organizator VIII Koszęcińskiego Festiwalu Modelarskiego, Krzysiek Koza, który zapytał mnie w Bytomiu czy może byśmy nie przyjechali również do nich, bo już obiecujemy im te odwiedziny od kilku lat. Obietnic trzeba dotrzymywać więc wreszcie się udało. Szkoda tylko że nasza klubowa reprezentacja IPMS Świdnica była taka mała, no cóż może reszta kolegów kiedyś się zrehabilituje. Ponieważ był to mój debiut na tej imprezie postanowiłem wystawić kilka swoich starszych prac modelarskich których tu nigdy wcześniej nie prezentowałem, tak wiec pojawiły się wszystkie moje „wyścigówki w 1/32”, czołg „Żądło” w skali 1/16 oraz już leciwy model Bregueta XIX w skali 1/72. Łącznie wystawiłem siedem modeli z których każdy został doceniony przez komisję sędziowską. Kilka modeli wystawił również Jarek i jeden Jacek Miśkiewicz (IPMS Świdnica).

Ponieważ prowadzę pracownię modelarską w naszym świdnickim MDK zabrałem ze sobą również modele moich małych podopiecznych: Dorotki Kowalskiej, Natalki Matejko, Bartka Kopaczewskiego  oraz Kacpra Grzegorzewskiego. Z racji wieku wszyscy brali udział w konkursie dla „młodzików” i w tej kategorii wiekowej wszyscy otrzymali pamiątkowe dyplomy oraz nagrody rzeczowe, brawo! Swoją makietę z czołgiem „Sherman” pokazał w Koszęcinie nasz najstarszy uczestnik zajęć Łukasz Zatorski.


Na VIII już edycji koszęcińskiego festiwalu wystawiono łącznie ponad 800 modeli (plastikowych i kartonowych) poziom większości prac był bardzo wysoki, na mistrzowskim poziomie. Sama impreza była zorganizowana wzorcowo za co należą się słowa uznania dla organizatorów. Dziękujemy za bardzo miłe przyjęcie i do zobaczenia następnym razem.


Najbliższy konkurs modelarski będzie na naszym podwórku i to już za niecałe dwa tygodnie, 30 marca (sobota) odbędzie się  MDKowski „Junior” w Szkole Podstawowej nr.4 przy ulicy M.K. Słobódzkiego 21 w Świdnicy (szczegóły na plakacie).

Marcin Matejko